Ten dzień należy do tych, którzy nigdy nie byli faworytem. Underdog - słowo zapożyczone z języka angielskiego - oznacza dosłownie psa znajdującego się pod spodem, czyli słabszego uczestnika walki. Z czasem termin trafił do sportu, polityki i kultury popularnej, stając się synonimem każdego, kto zmaga się z przeciwnościami losu bez pewności zwycięstwa.
Święto to narodziło się jako nieformalna celebracja ludzi, drużyn i zwierząt, które wbrew wszelkim prognozom osiągają coś niezwykłego. Wybór pierwszego dnia nowego roku nie jest przypadkowy - to moment, gdy nikt jeszcze nie wie, jak potoczą się zdarzenia, a każdy zaczyna od zera. Właśnie wtedy warto przypomnieć, że statystyki i przewidywania nie piszą ostatecznej historii.
Obchodzone jest przez fanów sportowych wspominających nieoczekiwane triumfy słabszych drużyn, przez miłośników kina zestawiających klasyki o bohaterach walczących z górki, a także przez organizacje charytatywne wspierające zwierzęta ze schronisk, które czekają na adopcję dłużej niż inne.
Ciekawostka: psychologowie potwierdzają zjawisko zwane efektem underdoga - większość ludzi instynktownie kibicuje słabszemu, nawet gdy logika podpowiada, by postawić na faworyta. Być może właśnie dlatego to właśnie underdogi zostawiają po sobie najtrwalsze legendy.